Osoby, które kiedyś odbywały służbę wojskową – zasadniczą, nadterminową czy zawodową – prędzej czy później zadają to samo pytanie: czy te lata faktycznie „pracują” na emeryturę. Najczęściej chodzi o brakujące lata stażu emerytalnego albo próbę podniesienia przyszłego świadczenia. W tym tekście znajdzie się konkretna odpowiedź: kiedy służba wojskowa wlicza się do emerytury, na jakich zasadach i jakie dokumenty są potrzebne. Przydatne będą tu zarówno osobom po dawnej zasadniczej służbie, jak i byłym żołnierzom zawodowym oraz tym, którzy dziś służą w siłach lądowych i chcą rozsądnie planować przyszłość.
Podstawy: jak liczy się staż emerytalny w ZUS
Żeby zrozumieć, jak traktowana jest służba wojskowa, trzeba najpierw uporządkować pojęcia. Dla ZUS liczą się przede wszystkim:
- okresy składkowe – czas, za który faktycznie były odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne,
- okresy nieskładkowe – czas, który wlicza się do stażu, ale bez opłacania składek (np. studia, część okresów chorobowych).
Oba rodzaje okresów budują tzw. staż emerytalny, od którego zależy prawo do emerytury i w pewnym stopniu jej wysokość. Ustawa o emeryturach i rentach z FUS wymienia wprost, które okresy służby wojskowej zalicza się do jednych i drugich. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków służba wojskowa nie przepada – o ile jest dobrze udokumentowana.
Co do zasady: czynna służba wojskowa w Wojsku Polskim przypadająca po 31 grudnia 1956 r. jest traktowana jako okres składkowy przy ustalaniu prawa do emerytury z ZUS.
Zasadnicza służba wojskowa a emerytura
Zasadnicza służba wojskowa to temat, który najczęściej wraca przy rozmowach o emeryturze, szczególnie u mężczyzn z roczników, które obowiązkowo „szły do woja”. Z punktu widzenia prawa emerytalnego zasadnicza służba to klasyczna czynna służba wojskowa i jest traktowana dość korzystnie.
Okres zasadniczej służby wojskowej:
- zalicza się do okresów składkowych (jeśli przypada po 31.12.1956 r.),
- liczy się w pełnym wymiarze, tzn. miesiąc po miesiącu,
- może „dobić” brakujące lata stażu, gdy chodzi o spełnienie minimalnych wymogów (np. 20 lat dla kobiet, 25 lat dla mężczyzn w systemie „starego portfela”).
W praktyce najważniejsze jest udokumentowanie tej służby w ZUS. Podstawowym dokumentem jest książeczka wojskowa, w której wpisano daty rozpoczęcia i zakończenia służby. ZUS uznaje także inne dokumenty z wojskowych archiwów, ale im prostsza droga, tym lepiej – większości osób wciąż towarzyszy książeczka schowana gdzieś w szufladzie.
Czasem pojawia się dodatkowe zamieszanie wokół kwestii „powrotu do pracy” po służbie. Chodzi o stare przepisy, które gwarantowały żołnierzowi powrót do tego samego pracodawcy po odbyciu zasadniczej. Z punktu widzenia ZUS ważne jest jednak przede wszystkim to, że sam okres służby traktowany jest jako okres składkowy. Czyli nawet jeśli potem nie było powrotu do tej samej pracy, nadal liczy się do stażu.
Służba zawodowa i kontraktowa w siłach lądowych
Inaczej wygląda sytuacja żołnierzy zawodowych, zwłaszcza tych, którzy w siłach zbrojnych spędzili kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Dla nich centralnym pojęciem jest emerytura wojskowa, a nie od razu klasyczna emerytura z ZUS.
Służba zawodowa a emerytura mundurowa
Żołnierze zawodowi (zarówno ci, którzy służyli w PRL, jak i później) podlegają tzw. systemowi zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych. Podstawowe zasady:
- okres zawodowej służby wojskowej wlicza się przede wszystkim do emerytury wojskowej,
- przy odpowiednim stażu (co do zasady co najmniej 15 lat służby, przy różnych modyfikacjach dla poszczególnych roczników) można przejść na emeryturę wojskową wcześniej, niż wynosi powszechny wiek emerytalny,
- ta emerytura jest wypłacana z innego systemu niż ZUS – z budżetu państwa przez właściwe organy wojskowe.
Pojawia się jednak pytanie: co z okresem służby wojskowej w kontekście późniejszej emerytury z ZUS, jeśli po odejściu z armii ktoś jeszcze cywilnie pracował?
Łączenie stażu wojskowego i cywilnego
Dla osób, które po zawodowej służbie wojskowej podjęły „normalną” pracę cywilną, sprawa jest bardziej złożona. Kluczowe są tu dwie kwestie:
- czy za okres służby wojskowej były odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne (w określonych okresach były),
- czy i w jakim stopniu ten okres może być uwzględniony ponownie przy ustalaniu emerytury z ZUS.
Generalna zasada jest taka, że nie można „podwójnie” zaliczać tego samego okresu – raz do emerytury wojskowej i drugi raz do ZUS w pełnym zakresie. Natomiast w praktyce część żołnierzy może:
- mieć wyliczoną emeryturę wojskową za okres służby,
- oraz oddzielnie nabyć prawo do emerytury z ZUS z tytułu pracy cywilnej po odejściu z armii (za okresy, w których były płacone składki do ZUS).
Dlatego w przypadku żołnierzy zawodowych każda sytuacja wymaga indywidualnego przeanalizowania, najlepiej z użyciem aktualnych przepisów i zaświadczeń z wojskowych organów emerytalnych. Wspólne dla wszystkich jest jednak to, że sam okres zawodowej służby ma znaczenie – jeśli nie bezpośrednio w ZUS, to na pewno w systemie mundurowym.
Służba nadterminowa, przeszkolenie, rezerwa
Obok zasadniczej i zawodowej istnieją też mniej oczywiste formy służby, jak służba nadterminowa, przeszkolenie wojskowe czy ćwiczenia rezerwy. Wiele osób ma wątpliwości, czy te krótsze okresy również „wyciskają” coś dla emerytury.
Co do zasady, dla ZUS znaczenie mają okresy czynnej służby wojskowej. Oznacza to, że:
- służba nadterminowa po zasadniczej służbie – jeśli była pełniona w formie czynnej służby – także jest zaliczana do stażu (zwykle jako okres składkowy),
- przeszkolenie wojskowe, jeśli formalnie było traktowane jako czynna służba, również może być uwzględnione,
- krótkie ćwiczenia rezerwy bywają trudniejsze do udokumentowania, ale jeśli są potwierdzone odpowiednimi dokumentami, mogą zostać uznane jako okresy uwzględniane przy stażu.
Kluczową rolę odgrywają tu nie tylko same przepisy, ale przede wszystkim dokumentacja. Bez zaświadczeń z WKU, jednostki wojskowej czy wpisów w książeczce wojskowej ZUS nie ma podstaw, by jakikolwiek okres doliczyć, nawet jeśli faktycznie miał on miejsce.
Stare i nowe zasady – znaczenie daty służby
Data odbywania służby wojskowej ma duże znaczenie. Inaczej traktowane są okresy sprzed reformy systemu emerytalnego w 1999 r., inaczej czas po tej dacie. W uproszczeniu:
- czynna służba wojskowa po 31.12.1956 r. – co do zasady okres składkowy w systemie ZUS,
- okresy bardzo stare (wojna, tuż po wojnie) – często rozpatrywane na podstawie przepisów szczególnych, jako okresy składkowe lub nieskładkowe, wymagają zwykle sięgnięcia do archiwów wojskowych,
- po 1999 r. – system emerytalny oparty na zdefiniowanej składce, istotne jest dokładne ustalenie, czy i jakie składki były odprowadzane.
W praktyce dla większości dzisiejszych 50–70-latków najważniejszy jest prosty fakt: zasadnicza służba wojskowa pełniona w latach 70., 80. czy 90. wlicza się do stażu jako okres składkowy. Często wystarcza to, by „domknąć” brakujące miesiące czy lata do wymaganego stażu przy przechodzeniu na emeryturę.
Jak udokumentować służbę wojskową w ZUS
Cała teoria nie ma większej wartości, jeśli przy składaniu wniosku o emeryturę brakuje dokumentów potwierdzających służbę. ZUS nie bazuje na „pamięci” ani na tym, co „wszyscy wiedzą”, tylko na papierach.
Dokumenty, które zwykle są potrzebne
Najczęściej wymagane są:
- książeczka wojskowa – z czytelnymi wpisami o datach rozpoczęcia i zakończenia służby,
- zaświadczenie z właściwego Wojskowego Centrum Rekrutacji (dawniej WKU) – gdy książeczka zaginęła albo wpisy są niepełne,
- zaświadczenie z archiwum wojskowego lub z dawnej jednostki wojskowej – przy starszych rocznikach lub nietypowych formach służby,
- dokumenty z wojskowego organu emerytalnego – w przypadku żołnierzy zawodowych, którzy łączą służbę z cywilnym stażem.
Warto pamiętać, że ZUS może zażądać doprecyzowania dat czy formy służby. Dlatego lepiej zawczasu zadbać o pełny komplet dokumentów, zamiast liczyć, że „jak będzie potrzeba, to się załatwi”. Archiwa wojskowe działają sprawnie, ale procedury swoje trwają.
Bez udokumentowania służby wojskowej ZUS nie doliczy ani jednego dnia do stażu – nawet jeśli w praktyce ktoś spędził w jednostce dwa lata.
Najczęstsze wątpliwości i pułapki
Przy ustalaniu wpływu służby wojskowej na emeryturę co rusz pojawiają się te same problemy. Dobrze je znać, żeby nie tracić czasu i nerwów.
Po pierwsze, mylenie pojęć: wiele osób jest przekonanych, że służba wojskowa to „jak studia” – okres nieskładkowy. Tymczasem zasadnicza służba wojskowa jest okresem składkowym, czyli korzystniejszym przy wyliczaniu emerytury.
Po drugie, utrata książeczki wojskowej. Bez niej cały proces się wydłuża, bo trzeba występować o zaświadczenia do wojskowych instytucji. Im wcześniej zostanie to zrobione (np. kilka lat przed planowaną emeryturą), tym mniejsze ryzyko, że formalności pokrzyżują terminy wypłat.
Po trzecie, niejasne oczekiwania u żołnierzy zawodowych. Sama służba zawodowa nie oznacza automatycznie wysokiej emerytury z ZUS, bo głównym świadczeniem jest zwykle emerytura wojskowa. Emerytura z ZUS często pojawia się dopiero jako uzupełnienie za lata pracy po odejściu z wojska.
Wreszcie, mieszanie różnych okresów służby – zasadniczej, nadterminowej, zawodowej – i liczenie ich „w ciemno” jako jednego bloku. Dla ZUS liczy się dokładna kwalifikacja każdego z nich, a czasem jeden miesiąc może być liczony w innym reżimie niż kolejny.
Podsumowanie: co realnie daje służba wojskowa przy emeryturze
Patrząc trzeźwo, służba wojskowa nie jest cudownym sposobem na skokowy wzrost emerytury, ale potrafi zrobić sporą różnicę przy spełnianiu formalnych warunków. Najważniejsze fakty można streścić w kilku punktach:
- zasadnicza służba wojskowa (po 31.12.1956 r.) wlicza się do stażu emerytalnego jako okres składkowy,
- różne formy czynnej służby wojskowej (nadterminowa, przeszkolenia, część ćwiczeń) również mogą być zaliczone – pod warunkiem dobrej dokumentacji,
- zawodowa służba wojskowa buduje przede wszystkim emeryturę wojskową, a ewentualnie – w połączeniu z cywilnym stażem – może mieć wpływ na emeryturę z ZUS,
- bez książeczki wojskowej lub zaświadczeń z wojska ZUS nie ma podstaw, by cokolwiek doliczyć,
- warto zawczasu uporządkować dokumenty i sprawdzić w ZUS, jak konkretnie zostanie rozliczony dany okres służby.
Służba w siłach lądowych – czy to w formie zasadniczej, czy zawodowej – zostawia po sobie ślad nie tylko we wspomnieniach. W dokumentach emerytalnych również, pod warunkiem, że zostanie to odpowiednio udowodnione i powiązane z obowiązującymi przepisami.
